w "Kropce nad i" na antenie TVN24 (10.06.2015).

Zamiast ścigania osób odpowiedzialnych za niszczenie państwa, które w ujawnionych taśmach przyznają, że państwo istotnie teoretycznie, ściga się i oskarża osoby, które ujawniają te informacje. Sprawa ujawnienia akt śledztwa dotyczącego afery taśmowej obciąża rządzącą Platformę Obywatelską i PSL dlatego, że mamy do czynienia z odwróceniem sensu afery taśmowej, przecież nikt nie ścigał Michnika za to, że nielegalnie nagrywał Rywina tylko wszyscy słuchali tych nagrań. Nikt nie ścigał Sekielskiego i Morozowskiego za nielegalne nagrywanie Renaty Beger. To „odwrócenie” jest na rękę osobom nagranym, gdyż rozmywa istotę afery. Istotą tej afery jest skrajna degeneracja i patologia władzy; kompletny upadek moralny, przyznanie się, że państwo to „ch…, d… i kamieni kupa”, że państwo istnieje teoretycznie, a także ujawnienie szeregu tropów korupcyjnych, którymi powinna się zająć prokuratura. To jest istota sprawy, a nie że pan Stonoga sobie coś tam z jakiegoś portalu „zlinkował”. Bardzo mnie martwi postawa polskich mediów, bo istotą mediów i rzetelnego dziennikarstwa powinna polegać na patrzeniu władzy na ręce. Tymczasem media takiej roli nie pełnią. Media raczej rozliczają opozycję i osoby które ujawniają informacje. Nikt nie złożył nawet zamienienia do prokuratury w sprawie informacji ujawnionych przez Bieńkowską podczas niedawno opublikowanej rozmowy. A inne złożone zawiadomienia dotyczące przestępczych wątków tych rozmów zostały "taśmowo umorzone przez prokuraturę". Opozycja powinna takie postulaty sprawiać ponieważ tak działa normalnie funkcjonujące państwo demokratyczne. Dobrze, że taki postulat opozycja stawia. Jednakże komisje śledcze mają tylko wtedy sens jeśli opozycja ma w nich większość. Niestety taka komisja nie powstanie gdyż sama instytucja komisji śledczej została przez PO ośmieszona. Kliknij tutaj i oglądaj cały program "Kropka nad i" na antenie TVN24 (10.06.2015). Źródło: TVN24.

w programie "To był dzień, otwarcie" na antenie Polsat News (25.05.2015).


w audycji "Gość radia ZET" (25.05.2015).

Zepsuliśmy Platformie show. Wszyscy wiedzą, że Andrzej Duda będzie prezydentem autonomicznym, ale pamięta z jakiego obozu się wywodzi. To jest największy sukces w ostatnich latach Jarosława Kaczyńskiego również, zwycięstwo Andrzeja Dudy. I wszyscy to wiedzą w Polsce, nie tylko w PiS, w Zjednoczonej Prawicy, wszyscy to wiedzą. Gdyby Andrzej Duda cokolwiek powiedział o Jarosławie Kaczyńskim to rozmawialibyśmy dzisiaj, że Andrzej Duda złożył meldunek Jarosławowi Kamińskiemu i cała narracja Michała Kamińskiego i obozu Platformy by poszła w tą stronę. Zepsuliśmy wam show, zepsuliśmy wam ten gag, wszyscy wiedzą, że Andrzej Duda będzie prezydentem autonomicznym, ale oczywiście pamiętającym z jakiego obozu się wywodzi, ale będzie politykiem, prezydentem wszystkich Polaków. Natomiast dlaczego to jest największy sukces Jarosława Kaczyńskiego? Bo o ile triumf 2005 roku, podwójny prezydencki i parlamentarny, od pewnego momentu był bardzo prawdopodobny i dość oczywisty, a Lech Kaczyński był naturalnym liderem naszego środowiska i kandydatem na prezydenta, a od kwietnia już nawet liderem sondaży, to się potem zmieniało, o tyle Andrzej Duda w listopadzie był politykiem o rozpoznawalności 22 proc., o poparciu 12 proc., a Bronisław Komorowski miał poparcie rzędu 65 proc. Kliknij tutaj i słuchaj całą audycję "Gość radia ZET" (25.05.2015). Źródło: Radio ZET.

Andrzej Duda był po prostu autentyczny - potrafi łączyć środowiska. Komorowski wieszał sobie kamień na szyi każdą wypowiedzią po pierwszej turze (24.05.2015).

W listopadzie ubiegłego roku modliliśmy się, żeby w ogóle była druga tura. Pół roku temu sondaże dawały prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu 70 proc., a Andrzejowi Dudzie 12 proc. To, że Jarosław Kaczyński potrafił oprzeć się podszeptom, żeby postawić na Piotra Dudę, Jarosława Gowina czy na samego siebie - bo to gwarantowało nam drugą turę, ale mogło nie gwarantować wygranej - to jest rzeczywiście nieprawdopodobne wizjonerstwo. Wynik Andrzeja Dudy w wyborach to jest najbardziej błyskotliwy sukces, jeżeli chodzi o wizjonerstwo Kaczyńskiego. Bronisław Komorowski przegrał, bo mówił o zgodzie, a de facto budował narrację nienawiści. Ludzie wyczuli w tym fałsz. Andrzej Duda był po prostu autentyczny, ludzie uwierzyli, że potrafi łączyć środowiska - od Radia Maryja do Unii Wolności, od OPZZ do "Solidarności", kiedyś zaciekłych wrogów. Druga strona przesadziła. Bronisław Komorowski uważał, że jemu prezydentura się należy. Komorowski wieszał sobie kamień na szyi każdą wypowiedzią po pierwszej turze. Źródło: TVN24.
Szanowny Internauto, jeżeli chcesz być informowany na bieżąco o działalności Jacka Kurskiego, wpisz swój adres Email w okno poniżej (PRENUMERATA WWW.KURSKI.NET) i kliknij na pole "Submit". Twój adres Email zostanie dodany do bazy kontaktów i przy każdej opublikowanej nowej informacji na stronie www.kurski.eu będziesz otrzymywał wiadomość drogą elektroniczną. Twój adres Email będzie przechowywany w bazie kontaktów wyłącznie do celów przesyłania informacji dotyczących aktywności Jacka Kurskiego. Podając swój adres Email wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji drogą elektroniczną przez serwis www.kurski.net zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204 z późn. zm.).

Szukaj artykułu lub tekstu (wpisz szukaną frazę lub wyraz):